piątek, 2 stycznia 2015

Moherowe bereciki. Moda ludzi w starszym wieku czy sekta satanistyczna?

Witajcie. Pewnie zdziwił Was temat posta? Nie pomyliliście się. Jesteście na stronie "przeczytane-slowa". Postanowiłem jednak wzbogacić troszkę tematykę i wprowadzam od dzisiaj "Z innej beczki". Co jakiś czas będę mówił o pewnych wydarzeniach, nowinkach itp.
Jako temat pierwszego posta wybrałem dość specyficzne społeczeństwo. Mianowicie tz "Moherowe berety". Dlaczego akurat czepiam się tych biednych staruszków? Zaraz się przekonacie :)

Jak wiadomo jestem uczniem i nie pozostaję mi nic innego, tylko podróżowanie autobusami miejskimi. Jest to bardzo dobre rozwiązanie. Co chwilkę znajdę jakiś autobus, który zawiezie mnie w pożądane miejsce. Wszystko co dobre, jednak ma swoje minusy.


Nie to, żebym śmiał się z ich stylu ubierania. Skądże! Pewnie wielu z Was już domyśla się co jest powodem nazwania ich sektą satanistyczną. Na początek opowiem Wam przykładową historię z życia wziętą...

Wchodzę do autobusu, jak na razie miejsca są prawie wszystkie wolne. W końcu to pierwszy przystanek. Obok mnie siedzi kolega. Naglę wbija się na chama starsza kobieta i leci do przodu. Przy jej zabieganym tępię nie zauważa, że popycha dziecko ok 5 letnie, które mało nie upada. Podbiega do Nas i mówi: 
-Zejdź mi!
-Ma pani obok wolne miejsce- odpowiadam z uprzejmością
- To jest moje miejsce! - krzyczy nawiedzona staruszka
-Pani miejsce? A gdzie jest karteczka z podpisem?
- Nie potrzebuję karteczki gówniarzu, zejdź mi z tego miejsca albo dzwonie na policję!

No cóż, może inny by zszedł i ustąpił tego miejsca mimo, że na około kilka miejsc jest wolnych. Ja jednak jak słup soli siedzę i nie ruszam się z miejsca. Taki już jestem. Dlaczego? Ponieważ chamstwo odbieram bardzo poważnie i wtedy nie patrzę na dobre maniery :) 
Pokrzyczy, pokrzyczy i przestanie. Tak zawsze się uspokajam. Najczęściej nie mam racji. Z niewiadomych przyczyn zbiega się kilka koleżanek w jej wieku i wszystkie zaczynają zrzędzić jaka to młodzież niewychowana. Typowe teksty w moim kierunku to :
*Jesteś niewychowany
*Chodzisz chyba do szkoły specjalnej
*Jesteś nienormalny
*Cwelem jesteś(ostatnio się zdarzyło, ale tylko raz)
* Puknij się w łeb dziecko
* Ciebie też spotka starość to zobaczysz

No i co tu sobie o takiej osobie pomyśleć. Chciałbym podkreślić jeszcze, że gdy wchodzi starsza kobieta ze "spokojnym wzrokiem" i widzę, że nie ma zamiaru od razu mnie atakować to ustępuję miejsca. Taka sytuacja najbardziej się mi podoba. Pani mi podziękuję, ja odpowiem, że nie ma za co, ja się uśmiechnę i Ona. Zupełnie inaczej to wygląda...
Chciałbym jeszcze przedstawić, krótki filmik, który pokazuję jakie są realia :) 



No cóż jak widać są różne  typy "moherowych berecików" Jedni są pozytywnie nastawieni do młodzieży i cieszą się na widok uśmiechniętego ucznia, drudzy zaś wg mnie należą do jakiejś sekty gnębienia młodzieży. Taki jest mój podział, a wy? Jaki macie stosunek do starszych? Może też mieliście jakiś przygody? Nie krępujcie się. Starsi tego raczej nie przeczytają choć w sumie przydałoby się :) Pozdrawiam Was i to tyle na dziś. Pozdrawiam !









2 komentarze:

  1. Przyznam szczerze, rozbawił mnie Twój post. :) Po prostu, ja starszych osób unikam. Mam nieco, może nawet aż zbyt wybuchowy charakter..Pamiętam, że jak mieszkałam w innym bloku to miałam taką sąsiadeczkę, która to niby chodziła codziennie na szóstą do kościoła, ale jednak nigdy tam nie docierała. A no, że ja swój bunt przeżywałam, to z całego serca pragnęłam oznajmić całemu osiedlu, czego to ja nie słucham. Przez co sąsiadka, z niesamowicie piskliwym głosem, toczyła ze mną jedną, wielką, monologiczną kłótnię wyzywając mnie od przeróżnych szatanów, a ja dzieciak odwdzięczałam się jej stukaniem miotłą w sufit, kiedy puszczała radio zbyt głośno z samego rana. Ale z czasem jej przeszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz. Jest to dla mnie niezwykła motywacja do dalszego działania ;)