wtorek, 21 października 2014

Trójka rodzeństwa, czyli "Płatki na wietrze"

Gdy przeczytałem pierwszą część z serii "Kwiaty na poddaszu", która wzbudziła we mnie wiele niesamowitych wrażeń i emocji, wreszcie przyszedł czas na część drugą.

Zaczyna się dokładnie od zakończenia poprzedniej części, nie ma żadnej luki co bardzo mnie ucieszyło. Nie musiałem sobie wyobrażać co się działo między jednym a drugim. Po prostu historia trwała tylko zapisana na dwóch egzemplarzach. Od razu chciałbym zaznaczyć, że ta część nie jest już tak drastyczna jak poprzednia. Nie zawiera również wielu wątków. Życie bohaterów przedstawione jest w sposób dość podobny do Naszego. Może dlatego też ta książka nie wywarła na mnie tak ogromnego wrażenia. W pierwszej części nie mogłem oderwać wzroku od przewracających się co chwila kartek. Tutaj natomiast robiłem sobie przerwy. Przyszedł jednak czas na zakończenie gdzie po prostu zostałem miło zaskoczony. W ostatnich 70 stronach wydarzyło się o wiele więcej niż w poprzednich 400, choć skłamałbym pisząc, że nic się nie działo. Było kilka momentów kiedy serce stawało w bezruchu. Bardzo się cieszę, że mogę śledzić dalsze losy tych osób. Bardzo przywiązałem się do bohaterów dlatego muszę przeczytać kolejną część. Książki Virgini Andrews są czymś w rodzaju używki. Gdy się natknie na Jej powieści, nie da się od nich uwolnić. Siedzą w Naszych umysłach i nie dają o sobie zapomnieć.

"Artysta bez duszy nie jest prawdziwym artystą".

Tę pisarkę można nazwać artystą. Prawdziwym artystą, gdyż w tych powieściach widnieje cząstka samej autorki. Nie umiem tego określić do końca słowami dlatego bardzo zachęcam do przeczytania jej powieści zaczynając od "Kwiaty na poddaszu" gdzie recenzja znajduję się "tutaj". Mam nadzieję, że tak jak mnie pochłonie Was historia tych biednych osób.

Dziękuję za przeczytanie recenzji. Jeżeli Czytałeś/aś książkę lub chcesz przeczytać ale masz pewne wątpliwości, zapytaj w komentarzu. Od jakiegoś czasu skomentować post może każdy bez względu na to czy ma konto na blogspot czy tez nie ;) Pozdrawiam Was Ciepło!

Książka bierze udział w wyzwaniu klucznik(dwie kategorie) 

5 komentarzy:

  1. Zawsze odkładałam i odkładałam na później. Z chęcią przeczytałabym serię autorstwa Andrews. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też muszę ją przeczytać ,już nie moge się doczekać kiedy zaczę.

    OdpowiedzUsuń
  3. zapraszam do przeczytania trzeciej części, po której ja miałam już dość i od roku stoję w miejscu z tą serią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No muszę przeczytać. Zobaczę jak ja do tego podejdę ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz. Jest to dla mnie niezwykła motywacja do dalszego działania ;)