czwartek, 3 kwietnia 2014

"Burka miłości"- jako okrycie cierpienia

Witajcie. Dziś zajmę się recenzją książki Reyes Monforte pt"Burka miłości". Jednak przed moją opinią chciałbym powiadomić Was, że jest to pierwsza książka otrzymana w związku ze współpracą z wydawnictwem "Świat książki". Stworzyłem również etykietę o nazwie "Współpraca" gdzie będziecie mieli wgląd na wszystkie zrecenzowane przeze mnie książki tego wydawnictwa. 

Książka dotarła do mnie w bardzo krótkim czasie za co jestem bardzo wdzięczny. Jej stan jest idealny! Oprawiona jest twardą okładką co oczywiście jest dla wielu zaletą. Pewnie myślicie, że nie jest to tani egzemplarz? Jej koszt to niecałe 15zł. Nigdy nie spodziewałem się, że pod taką niską ceną kryje się pełna ciekawych aspektów 330 stronnicowa powieść. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Przejdźmy zatem do recenzji...

Historia opowiada o kobiecie pochodzącej z Majorki. Bohaterce nie podobało się dotychczasowe życie więc po skończeniu pełnoletności wyprowadziła się z rodzinnego domu aż do Londynu. Życie w tym mieście bardzo jej się podobało. Poznała tam Nasrada. Zakochała się w nim mimo, że był Afgańczykiem. Po długiej już znajomości pobierają się i postanawiają na krótko wyjechać do jego ojczystego państwa. Jak się okazuję nie jest to krótka pełna ciepłych wspomnień podróż.  Przeżywa piekło. Nie dość, że kobiety w tym kraju nie maja nic do powiedzenia, to jeszcze teściowa nie daje jej spokoju. Chce za wszelką cenę powrócić do Anglii. 

Książka ta przypadła mi do gustu po pierwszych stronach. Nie spodziewałem się, że świat muzułmański tak mnie zainteresuję. Teraz wiem jak wiele przechodzą kobiety, które tam mieszkają. Jest to nie do pomyślenia. Powieść nie tylko opowiada historię miłosną obojga bohaterów tylko również stara nam przybliżyć tamten zupełnie nieznany i oddalony od Nas świat. Tematem jest ich kultura, wiara oraz codzienne życie z jakim się borykają. 
"Godzinami przekonywała siebie, że chodzi tylko o parę dni, najwyżej kilka tygodni; wkrótce znowu stąd wyjadą i wrócą do Londynu".
Tylko ta myśl była dla Marii pocieszeniem. Miała nadzieję, że wszystko będzie tak jak sobie z góry zaplanowała. Czy jednak tak się stało? Tego dowiecie się w książce.
 Myślę, że ta oto lektura nie tylko przybliży Wam Afganistanu ale także wzruszy, pocieszy i da do myślenia. 

Cieszę się, że miałem szanse przeczytać tę książkę. Jestem ogromnie wdzięczny wydawnictwu za tę możliwość. 

Moja ocena książki w skali od 1 do 10 dostaję z powodzeniem 8. Pozdrawiam!





30 komentarzy:

  1. Gratuluję współpracy! Zaciekawiła mnie ta książka, na pewno ją przeczytam kiedyś :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę. Mam nadzieję, że również się spodoba ;)

      Usuń
    2. własnie ja czytam. Przez jeden wieczór przeczytałam połowe ksiązki, bardzo wciagajaca lektura. Polecam

      Usuń
  2. życzę miłej i owocnej współpracy.Trzymam kciuki za sukces.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo gratuluję współpracy! Ta książka jednak z pewnością mi nie przypadłaby do gustu. :)

    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej książce, ale Twoja recenzja bardzo mnie zaciekawiła i chętnie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę :) Książka jest z tego roku więc możliwe, że popularność jej jest mała :/

      Usuń
  5. Gratuluję podjęcia współpracy. Niestety ta książka nie należy do sfery moich zainteresowań, ale mamie się powinna spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to musisz zaproponować swojej mamie tę książkę :)

      Usuń
  6. Meandry miłości międzykulturowej zawsze są ciekawe. Zwłaszcza gdy w grę wchodzi islam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie słyszałąm o książce. Porusza temat, który mie ciekawi. Zdecydowanie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Współpracy gratuluję, ale sama książka niestety jest dość tendencyjna i pokazuje świat islamu i życie muzułmanek tylko z jednej strony. A przecież nie każdy muzułmanin jest fanatykiem i nie każda kobieta w świecie islamu przeżywa piekło.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam kilka książek oscylujących w tym temacie i to jest straszne, jak kobiety są traktowane w tych krajach.

    OdpowiedzUsuń
  10. gratuluję podjętej współpracy! będę odwiedzała zakładkę ;p
    co do książki - to kiedyś czytałam coś w tym temacie i nie wiem czy chce to robic po raz kolejny, wstrząsające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety. Książka ta też nie należy do przyjemnych :(

      Usuń
  11. nie wiem ile masz lat, ale recenzja pisana dosyć chaotycznie, niechlujnie i z błędami. Jeśli podejmuje się takiej współpracy to powinno się tym bardziej zadbać o język, inaczej nie wróży to dobrze ani recenzentowi ani wydawnictwu. To, że nie jest się zawodowym recenzentem tego nie tłumaczy - mnóstwo jest blogów amatorów-recenzentów, które czyta się z przyjemnością i zaciekawieniem, popracuj więc nad błędami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam niespełna 18 lat. Czytam od niecałego roku. Ciesze się, że napisałaś mi prawdę na temat mojego tekstu. Wiem, że robię błędy ale nie da się wszystkiego od razu nauczyć. Widzę, że od początków prowadzenia bloga dużo się poprawiło dlatego nie chce kończyć blogowania;) Pozdrawiam

      Usuń
    2. Popracuj nad błędami to trochę mało. Gusiu, skoro już zechciałaś ten komentarz napisać, wypadałoby ów błędy wyszczególnić ;-) Jak ma nad nimi popracować, skoro nawet nie wie, o co dokładnie chodzi.

      Usuń
  12. Książkę czytałem ze dwa-trzy lata temu. Kupiłem z poprzedniego wydania, w miękkiej okładce. Sama historia warta opowiedzenia, ale kompletnie nie podobał mi się styl autorki. Albo tłumaczenie. Pod względem warsztatowym powieść - jak dla mnie - mierna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wiadomo każdy ma inny gust ;) A co do błędów no to cóż, może robie tak dużo, że nie ma czasu na wypisanie wszystkiego :) Pozdrawiam

      Usuń
    2. Otóż to, a o gustach się nie dyskutuje :)
      E tam, nie jest jeszcze z Tobą tak źle, nie łam się :D

      Usuń
  13. Gratulacje podjęcia współpracy:)

    http://ouucy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja się w cale nie łamie;) Myślenie pozytywne w 100% zawsze i wszędzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja również przyłączam się do gratulacji z okazji podjęcia współpracy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dramat. Nie rozumiem, jak można tak ciekawe przeżycia opisać w tak beznadziejny sposób. Czytam bardzo dużo, uwielbiam czytać o kobietach w islamie, ale Burka miłości to jakaś pomyłka.... Rzeczy istotne są pomijane, a autorka opisuje przez 3 rozdziały bzdury typu "jak bohaterka cierpiała po stracie ojca". Beznadziejna książka.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz. Jest to dla mnie niezwykła motywacja do dalszego działania ;)