sobota, 4 stycznia 2014

Lśnienie(film oraz porównanie )

Witajcie. Dzisiaj ocenię film na podstawie książki Stephena Kinga oraz porównam go do książki.

Krótki opis filmu:
Jack pracuje jako kurator w hotelu Overlook. Hotel jest zamknięty na zimę i mężczyzna z rodziną są jedynymi mieszkańcami budynku, który okazuje się nawiedzony.(rozszerzony opis tutaj)

A więc tak:
Film niestety nie podobał mnie się w ogóle. Dla tych osób, które nie przeczytały książki mogą myśleć że zwariowałem. Ocena filmu na stronie Filweb.pl jest bardzo dobra bo aż 7.9/10. Nie wiem jak można tak pozmieniać ważne fakty, które znajdowały się w książce. No po prostu tego nie rozumiem. Książka była cudowna. Podobała mnie się bardzo. Cała ta historia była niesamowicie napisana, wydarzenia mające miejsce były przerażające i mrożące krew w żyłach(recenzja książki). Włączając film byłem bardzo podekscytowany, że będę mógł porównać sobie małe szczegóły oraz wyobrażenie danej sytuacji. Po jakiś dziecięciu minutach, film zaczął mnie po prostu drażnić :/ Wiele sytuacji zostało całkowicie pominięte a sytuację zmieniły całkiem swoje znaczenie. Dla film to wielkie nieporozumienie jak ma się promować" na podstawie powieści Stephena Kinga " Całą sytuację troszkę ratuję główny aktor Jack Nicholson, który świetnie zagrał daną mu rolę. Niestety znowu muszę ponarzekać, a mianowicie chodzi mi o muzykę w tle. Jest aż rażąca a nie wzbudzająca grozę. Gra ona praktycznie cały film bez przerwy. Dla mnie było tego zbyt dużo :/

Wiadomo że moja ocena jest indywidualna i każdy może myśleć dlatego byłbym zadowolony gdyby pod tym postem znalazły się komentarze z krótkim wrażeniami po obejrzeniu filmu :) Pozdrawiam.

12 komentarzy:

  1. Mi osobiście film się podobał, tak jak wspomniałeś Nicholson zagrał w tym filmie fenomenalnie i to stanowi jeden z głównych filarów tego filmu ;-) Co do zgodności z książką... no cóż, film ma to do siebie, że reżyseruje go ktoś inny niż autor książki i zawsze doda/usunie coś od siebie, a zdanie "na podstawie powieści" nie oznacza że tego, że film będzie taki sam jak książka (patrz druga część filmu Hobbit) ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, że zdanie "na podstawie książki" nie mówi o ty, że ma być takie samo ale nie powinno według mnie aż tak odbiegać od normy :/ Może spowodowane było to też tym, że film został stworzony bardzo dawno i nie mieli jeszcze takiej techniki graficznej aby pokazać wszystkie zdarzenia jakie miały miejsce w książce. Szkoda :/

      Usuń
  2. Ja najpierw widziałam film, potem czytałam książkę. I jedno i drugie trafiło na moją listę "naj". Obie pozycje są obłędne, tak wspaniale budują klimat... a że różnią się fabularnie, cóż, tak to z ekranizacjami bywa. Osobiście mi bardziej odpowiada fabuła filmowa, w której nie do końca wiemy czy są duchy, czy tylko wytwory zwariowanych umysłów. Zakończenie w książce jest dla mnie zbyt konkretne, oczywiste. Ale i tak kocham jedno i drugie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że widziałaś to w lepszych kolorach niż ja :)

      Usuń
  3. Dla mnie film był - co nie zdarza się często - lepszy niż jego papierowy pierwowzór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że zdania są podzielone :) Dziękuję za wasze opinie/za wasze komentarze :)

      Usuń
  4. Podobnie jak koleżanka wyżej, bardziej wolałem film, ale każdy ma swoje zdanie :)
    Tak trzymać obserwuję oczywiście

    OdpowiedzUsuń
  5. zazwyczaj tal jest, że książka lepsza od filmu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i może niech tak zostanie to wtedy więcej osób zacznie czytać książki :)

      Usuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz. Jest to dla mnie niezwykła motywacja do dalszego działania ;)