wtorek, 26 listopada 2013

Nigdy nie wiadomo






"Nigdy nie wiadomo" czyli Książka, która odmieniła mój stosunek do rzeczywistości"

Po raz pierwszy z Chevy Stevens spotkałem sie całkiem przypadkowo. Moją uwagę przykuła niecodzenna okładka. Zupełnie nie spodziewałem się tak dobrej opowieści.
      Utwór przedstawia listy w postaci pamiętnika do terapeutki, gdzie główna bohaterka opowiada o swoich traumatycznych przeżyciach.
W książce tej nie było miejsca na "nudny rozdział".
Nie dość, że trafiłem na dobry thriller to jeszcze psychologiczny- marzenie.

Bohaterką powieści jest Sara, która nie zna swoich korzeni.
Najbardziej w tej książce spodobało mi się ,że zostałem na końcu strasznie zaskoczony przebiegiem sprawy. Wydawałoby się ,że historia się zakończyła, aż tu nagle z niewiadomych przyczyn po raz kolejny zapiera nam dech w piersiach. Osoba, która napisała tę książkę zasługuje na wielkie owacje.
"Żeby zbudować przyszłość, trzeba znać przeszłość"

Nie wiem jak Wy ale ja nie znając swojej przeszłości nie dałbym rady funkcjonować na tym świecie. Nigdy bym sie nie spodziewał, że Sara może dokonać rzeczy wprost niemożliwych. Z osoby zalęknionej, zakompleksionej i rozbitej wewnętrznie, stała się kobietą pełna sił, odważną i zrównoważoną emocjonalnie.

W książce dowiadujemy się również, że
"Słabość jest wynikiem przygotowań do obrony przed atakiem"
Czyż tak nie jest? Człowiek często jest zamknięty w sobie, nie pokazuję swoich emocji w środowisku, lecz przychodzi taki moment, że wybucha i każdy zauważa jego prawdziwe oblicze. Bohaterka własnie taka była. Nikt by nie spodziewał się, że będzie zdolna do tych wszystkich rzeczy jakich dokonała.Oprócz tego była z tym wszystkim sama. Nikt jej nie chciał pomóc ponieważ miał wrażenie, że te całe"poszukiwanie rodziców" nie ma najmniejszego sensu.
W takiej sytuacji ciężko się odnaleźć, ale jak stwierdziła Sara:
"choć byłam przerażona przez dziewięćdziesiąt pięć procent czasu, wytrzymałam wszystko, co się na mnie zwaliło"
Pomimo to bohaterka starała się iść prosto " nawet jeśli wszystkie drogi prowadzą w bok"

Najgorsza własnie jest samotność. To jest wręcz przerażające. Jesteśmy zdani tylko na siebie i nasze pomysły. Wiele razy zastanawiałem się jak  wyglądałoby moje życie bez bliskich, a jego los  zależałby ode mnie...

A teraz czas na tytuł. "Nigdy nie wiadomo". No właśnie, nigdy nie wiadomo co może wydarzyć się w naszym życiu gdy nie znamy swojej przeszłości. Nie wiemy co może sie nam przytrafić, jak mogli wyglądać Nasi rodzice czy też jak wyglądało nasze życie w pierwszych tygodniach istnienia. Według głównej bochaterki, która miała już się poddać co do poszukiwań, wszystko zaczeło nabierać tempa co niestety miało ogromne skutki na przyszłość.
Postawmy sobie pytanie. Gdybyśmy nie znali swojej przeszłości to co byłoby lepsze? Żyć w niewiedzy do końca życia i zadręczać się pytaniami, czy też szukać swojego pochodzenia ale mieć świadomość, że może to mieć na nasz umysł ogromny wpływ?

Książka godna polecenia osoba, których interesują tajniki psychiki ludzkiej w różnych aspektach życia i jej wpływ na nasze zachowanie.

2 komentarze:

  1. Już kolejny raz trafiam na tę książkę i cieszę się, że wreszcie mogłam przeczytać konkretną opinię :) Do thrillerów psychologicznych podchodzę różnie - wiele zależy od tematyki, ale ten wydaje mi się godny przeczytania. Byle tylko trafić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te miłe słowa :) Ja również podchodzę do tego gatunku zależnie od jego tematyki. Nie lubię typowych thrillerów gdzie jest jakieś śledztwo i tym podobne przypadki. Tutaj górowała właśnie sytuacja głównej bohaterki i jej losów związanych z tym "ojcem" a takie książki jak najbardziej trafiają w moje ręce :)

      Usuń

Dziękuję za każdy oddany komentarz. Jest to dla mnie niezwykła motywacja do dalszego działania ;)